Rozdział 9 - Głębiny.
Powoli, bardzo powoli zaczynała się przebudzać. Powrót z krainy marzeń niejednokrotnie był długą podróżą, jednak teraz, gdy w namiocie mimo wczesnych godzin porannych panował okropny zaduch, powrót do świadomości trwał krócej niż zazwyczaj. Poczuła że włosy lepią jej się do karku i czoła. Skrzywiła się i nagle zamarła. Wspomnienie wczorajszego pocałunku uderzyło ją z siłą rozpędzonego buchorożca. Szeroko otworzyła oczy i zakryła usta dłonią. Nasłuchiwała w ciszy oddechów Ślizgona jednak nie mogła dosłyszeć żadnych dźwięków z pobliskiego łóżka. A więc i on już nie śpi, pomyślała. Znów przymknęła oczy i wróciła wspomnieniami do wczorajszego wieczoru. Niczym blask pioruna, pod powiekami mignęła jej postać pochylonego nad nią Ślizgona. Westchnęła. Nie wiedziała co o tym myśleć, nie wiedziała w jaki sposób to odczytać, lecz nie zamierzała się nad tym rozwodzić. Może Malfoy zapomniał się na chwilę, może tylko kierowała nim ciekawość, jak to jest pocałować kogoś takiego jak ona. Zakazany ow...